|
Zdarza mi się, że zwiedzam w snach stare kościoły i wędruję po górach. Przechodzę przez klasztorne kruchty, które jakbym znal z autopsji, i mam wrażenie, że tylko odtwarzam je we śnie. Również podczas podróży wydawało mi się - zdarzyło mi się to na przykład w czasie wycieczki do Wioch - że oglądam pejzaże miast lub okolic, które nie są mi obce, uzmysławiałem sobie, że już tu kiedyś byłem. Kiedy niedawno w gronie przyjaciół eksperymentowaliśmy z tablicą astroalfabetyczną, wypadło, ku mojemu zdumieniu, łacińskie nazwisko człowieka żyjącego w XV wieku jako moje własne.
|